Premiery operowe 2016

Najważniejszą premierą 2016 roku był czerwcowy Tristan i Izolda w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w inscenizacji Mariusza Trelińskiego. Niezależnie od krytycznych recenzji pod adresem realizacji czy wykonawców tytułowych ról (Melanie Diener i Jay Hunter Morris), dostrzec trzeba, że był to pierwszy po 48 latach pokaz na scenach polskich tego największego dramatu miłosnego w dziejach opery.

Ponadto inscenizacja Mariusza Trelińskiego powstała w koprodukcji i została pokazana w 2016 roku na festiwalu w Baden-Baden oraz w Metropolitan Opera w Nowym Jorku, gdzie otworzyła sezon. W obu tych teatrach dyrygował Simon Rattle, warszawską premierę muzycznie bardzo dobrze przygotował Stefan Soltesz.

Rok 2016 przyniósł kilka ciekawych tendencji w działalności teatrów operowych w Polsce. Zaobserwować można rozszerzenie aktywności koprodukcyjnej z instytucjami zagranicznymi. Czyni to nie tylko Opera Narodowa, która w styczniu wystawiła La clemenza di Tito Mozarta w koprodukcji z Théâtre La Monnaie w Brukseli w inscenizacji wybitnego reżysera teatralnego Ivo van Hove, wysoko oceniono muzyczne walory premiery prowadzonej przez Bnjamina Bayka. W grudniu natomiast Opera Narodowa pozyskała z berlińskiej Komische Oper oryginalną inscenizację Czarodziejskiego fletu Mozarta autorstwa Barriego Kosky’ego i grupy „1927”. Kierownictwo muzyczne sprawował Piotr Stanisławski. Z brukselską La Monnaie współpracuje także Teatr Wielki w Poznaniu, a owocem tych kontaktów była lutowa premiera Jenufy Janáčka wyreżyserowana przez innego znakomitego artystę teatralnego, Alvisa Hermanisa. Kierownictwo muzyczne sprawował Gabriel Chmura, który także poprowadził październikową premierę Makbeta Verdiego. To kolejny spektakl powstały w koprodukcji La Monnaie, reżyserował Olivier Fredj.

Opera Bałtycka w grudniu zaprosiła widzów na premierę Cyganerii Pucciniego pod kierownictwem swego nowego dyrektora Warcisława Kunca, inscenizację Karen Stone sprowadzono z kolei z Teatru w Magdeburgu. Z kolei w Operze Wrocławskiej Marcin Nałęcz–Niesiołowski rozpoczął dyrektorską kadencję od grudniowej premiery Trubadura Verdiego. Reżyserował ceniony w Europie artysta łotewski Andrejs Žagars, który we Wrocławiu powtórzył swój pomysł inscenizacyjny na tę operę, zrealizowany wcześniej na innych scenach. W marcu w Operze Narodowej Mariusz Treliński pokazał Salome Richarda Straussa, powstałą w koprodukcji z Narodnim Divadlem w Pradze (kierownictwo muzyczne Stefan Soltesz).

Teatry w Polsce coraz śmielej sięgają też po dzieła spoza najpopularniejszego kanonu operowego. Obok więc Tristana i Izoldy czy rzadko u nas wystawianej Jenufy mieliśmy w 2016 roku stojącą na wysokim poziomie polską premierę Obrotu śruby Brittena. Spektakl w Operze na Zamku w Szczecinie muzycznie przygotował w maju Jerzy Wołosiuk, reżyserowała Natalia Babińska. Dzięki Operze Krakowskiej po latach nieobecności na naszych scenach pojawił się w marcu Turek we Włoszech Rossiniego, reżyserował Włodzimierz Nurkowski. A w czerwcu odbyła się w Krakowie pierwsza premiera wagnerowska – Tannhäuser w inscenizacji Laco Adamika. Oboma spektaklami dyrygował Tomasz Tokarczyk. Także w czerwcu w Teatrze Wielkim w Poznaniu można było obejrzeć znakomitą inscenizację Borysa Godunowa Musorgskiego autorstwa reżysera rosyjskiego Iwana Wyrypajewa, z wybitną kreacją debiutującego w roli tytułowej Rafała Siwka. Muzycznie spektakl poprowadził Gabriel Chmura. W kwietniu na scenie kameralnej Opery Narodowej czołowa polska reżyserka teatralna Maja Kleczewska wystawiła dla Joanny Woś Głos ludzki Poulenca (w wersji z fortepianem).

 Oryginalne były także wybory repertuaru polskiego. Ciekawą inscenizację Czarnej maski Pendereckiego pokazał na początku 2016 roku Marek Weiss w Operze Bałtyckiej (dyrygował Szymon Morus). Duże zainteresowanie wzbudziła kwietniowa premiera Ubu Rexa Pendereckiego w Operze Śląskiej w Bytomiu. Waldemar Zawodziński przygotował spektakl widowiskowy, a drapieżny, w którym dopatrzono się obrazu współczesnej polskiej rzeczywistości.  Chwalono poziom muzyczny pod kierownictwem Jurka Dybała oraz wykonawców głównych ról: Pawła Wundera (Ubu) i Annę Lubańską (Ubica). A w listopadzie Teatr Wielki–Opera Narodowa sięgnął po niewystawiana w Polsce od ponad 40 lat Goplanę Żeleńskiego. Premierę przygotowali Grzegorz Nowak (kierownictwo muzyczne) i Janusz Wiśniewski (reżyseria). Jest to drugie po Strasznym dworze w 2015 roku dzieło polskiego kompozytora, które zostało udostępnione do bezpłatnego oglądania na platformie internetowej Stowarzyszenia Opera Europa.

Z innych spektakli należy odnotować dwie premiery w Teatrze Wielkim w Łodzi. W maju była to Turandot Pucciniego, z którą po latach nieobecności powrócił do opery Antoni Wit, spektakl reżyserował Adolf Weltschek. W październiku interesującą inscenizację Eugeniusza Oniegina Czajkowskiego przygotował w Łodzi Paweł Szkotak (dyrygował Wojciech Rodek). W Operze Krakowskiej w grudniu jako reżyser operowy zadebiutował Jerzy Stuhr, w zabawnie zrealizowanym Don Pasquale Donizettiego powierzył sobie także epizodyczną rólkę Notariusza. Spektakl wystawiono przede wszystkim dla Mariusza Kwietnia, bezkonkurencyjnego w roli Malatesty, ale dobrym Don Pasquale był Grzegorz Szostak. Kierownictwo muzyczne – Tomasz Tokarczyk.

Dwie premiery – oprócz Obrotu śruby – zrealizowała w 2016 roku szczecińska Opera na Zamku. W marcu była to Traviata Verdiego w reżyserii Michała Znanieckiego, a w październiku Carmen Bizeta w inscenizacji Eweliny Pietrowiak. Kierownictwo muzyczne obu spektakli sprawował Vladimir Kiradijev. Jedyną premierą Warszawskiej Opery Kameralnej był Ariodante Händla z kreacjami Olgi Pasiecznik (Ginevra) i młodego kontratenora Kacpra Szelążka (Ariodante), a pod muzycznym kierownictwem Władysława Kłosiewicza. Mniej udana okazała się reżyseria Krzysztofa Cicheńskiego.

Premierą Don Carlosa Verdiego w reżyserii Włodzimierza Nurkowskiego i pod kierownictwem muzycznym Piotra Wajraka Opera Nova w Bydgoszczy zainaugurowała w kwietniu XXIII Bydgoski Festiwal Operowy. Jesienią ten teatr obchodził 60-lecie działalności, ale z okazji jubileuszu przygotował niekonwencjonalną premierę baletową. Choreograf Robert Bondara zrealizował dwuczęściowy spektakl do Stabat Mater i Harnasi Szymanowskiego. Kierownictwo muzyczne sprawował Maciej Figas.

Jacek Marczyński
2017-05-08

 
 
 
powrót

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij