2014 – Rok Andrzeja Panufnika, Richarda Straussa i jubileuszy dyrygentów

Rok 2014 miał jednego bohatera w roli głównej. To Andrzej Panufnik. Setna rocznica jego urodzin stała się okazją do przypomnienia samego twórcy, a zwłaszcza tworzonej przez niego muzyki, gdyż ogromna jej część była przez lata nieobecna w naszym życiu muzycznym. W roku 2014 roku utwory Panufnika grano jednak nie tylko w Polsce, ale i w świecie, m. in. na prestiżowych koncertach w Londynie i Berlinie. Znalazły się też w programach festiwali programowo odległych od XX-wiecznej twórczości, jak „Chopin i jego Europa”, gdzie specjalny wieczór przygotował Jerzy Maksymiuk z Sinfonią Varsovią czy Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena, na którym wykonano m. in. Koncert skrzypcowy tego kompozytora. Ukazało się też nowe wydanie autobiografii z posłowiem dopisanym przez wdowę, Camillę Panufnik. Dodała ona to, czego w książce nie ma: o sukcesach, które przyszły późno i o cichej walce z chorobą, której nie dało się pokonać.

Andrzej Panufnik przyćmił w Polsce obchodzony w świecie Rok Richarda Straussa (150. rocznica urodzin). Ten kompozytor jest u nas postrzegany głównie jako twórca błyskotliwych poematów symfonicznych, rzadziej prezentowana jest jego liryka wokalna, a z dorobku operowego polskie teatry okazjonalnie sięgają po dwa-trzy tytuły. Rocznicowe obchody niewiele tu zmieniły, choć Opera Wrocławska przygotowała Kawalera srebrnej róży pod kierownictwem muzycznym Ewy Michnik i w inscenizacji Georga Rooteringa. Premierę uświetniła znakomita kreacja jednego z najwybitniejszych śpiewaków straussowskich – Franza Hawlaty w roli barona Ochsa. Na wysokim poziomie stała koncertowa prezentacja Ariadny na Naxos w Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Jacka Kaspszyka. Na podkreślenie zasługuje fakt, że o sukcesie zadecydował nie tylko udział gwiazd (Meagan Miller i Andreas Schager), ale i świetny występ młodych, polskich śpiewaków w wielu partiach licznej obsady tej opery. Aleksander Liebreich pokusił się w Katowicach o koncertowe wykonanie Elektry, m.in. z Ewą Podleś w partii Klitemnestry. A z utworów mniej znanych Filharmonia Poznańska przypomniała muzykę do Mieszczanina szlachcicem, choć ma ona marginalne znaczenie w dorobku Richarda Straussa.

Był to również rok hołdów dla wybitnych dyrygentów. Z okazji 100. rocznicy urodzin i 25. rocznicy śmierci Witolda Rowickiego Filharmonia Narodowa oraz NOSPR zorganizowały  koncerty przypominające, że w działalności ich dawnego szefa polska muzyka współczesna odgrywała ogromną rolę. Koncert w Filharmonii Narodowej był o tyle ciekawszy, że Leszek Wachnik zagrał Koncert fagotowy o delikatnej neoklasycznej fakturze, który Witold Rowicki skomponował w 1943 roku i nigdy nie doprowadził do jego publicznego wykonania. Powstała też strona internetowa poświęcona temu artyście (www.witoldrowicki.com), zawierająca wiele unikalnych materiałów, a pięciopłytowy album przypomniał jego interpretacje muzyki polskiej (Szymanowski, Karłowicz, Bacewicz, Panufnik, Kilar) oraz ulubionych przez Rowickiego klasyków – Brahmsa, Czajkowskiego czy Musorgskiego. W 2014 roku doczekały się też wreszcie wydania niezwykle interesujące i osobiste rozważania – Zapiski dyrygenta Witolda Rowickiego.

O 10 lat młodszy od niego był Andrzej Markowski, obchodziliśmy zatem 90. rocznicę urodzin byłego dyrektora Filharmonii Wrocławskiej i twórcy „Wratislavii Cantans”. Festiwal poświęcił mu specjalny wieczór przygotowany przez orkiestrę Narodowego Forum Muzyki i jej szefa Benjamina Shwartza z oryginalnym programem XX-wiecznej muzyki (III Symfonia Szymanowskiego, Gwiazdolica Strawińskiego, Lux aeterna Ligetiego), odwołując się w ten sposób do artystycznych preferencji Andrzeja Markowskiego. Cyklem koncertów m. in. w Filharmonii Narodowej i Filharmonii Krakowskiej swoje 70. urodziny świętował osobiście Antoni Wit.

W roku 2014 pożegnaliśmy też największego z mistrzów polskiej dyrygentury. W grudniu, w wieku 86 lat zmarł Jerzy Semkow, niemal do końca obecny na estradach Polski i świata. Kilka tygodni wcześniej ukazała się interesująca biografia tego artysty Jerzy Semkow. Magia batuty autorstwa Małgorzaty Komorowskiej.

Jacek Marczyński
2015-04-26

 
 
 
powrót

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij