Polski jazz 2011

Tomasz Stańko - fot. © Andrzej Tyszko

W 2011 roku w muzyce jazzowej raczej nie zdarzyło się nic, co zasługiwałoby na miano przełomu, a przynajmniej nowego zjawiska, które mogłoby wywrzeć istotny wpływ na kierunek rozwoju jazzu w Polsce. Był to bowiem rok raczej kontynuacji niż rewolucji, co jednak nie oznacza stagnacji − nie zabrakło ciekawych wydarzeń.

Nieoczekiwane skutki obchodzonego w 2010 roku w Polsce Roku Chopinowskiego przyniosły falę jazzowych przetworzeń wielu utworów Chopina – zjawisko fenomenalne! Mieliśmy też do czynienia z serią nagrań jazzowych związanych z religią, zwłaszcza katolicką, jak też z różnorodnymi projektami nawiązującymi do polskiego folkloru, a uczestniczyli w nich – obok Polaków – sławni muzycy amerykańscy. Do nurtów charakterystycznych dla jazzu uprawianego współcześnie w Polsce zaliczyć wypada wzmożone zainteresowanie spuścizną kompozytorską Krzysztofa Komedy. Oczywiście rozwijały się i inne nurty: jazz tradycyjny, jazz post-hardbopowy, neo-free jazz, nowy jazz elektroniczny, nu jazz czy muzyka improwizowana, czerpiąca natchnienie m.in. z osiągnięć skandynawskich. Osobny nurt, w 2011 roku szczególnie widoczny, to fuzja jazzu z poezją.

Weterani

83-letni (w 2011) Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz z racji problemów zdrowotnych musiał przerwać występy na estradzie, jednak inni wybitni muzycy, którzy zaczynali swą działalność „u brzegów jazzu”, a więc już w latach 50. i 60., byli nadal aktywni. Jan Ptaszyn Wróblewski obchodził 75. urodziny, ale mimo kłopotów ze zdrowiem zachował wysoką formę artystyczną, niestety występował rzadko. 72-letni Zbigniew Namysłowski także miał mało koncertów; nie doczekaliśmy się również jego nowej płyty (ostatnią, pt. Nice And Easy, nagrał w 2009 roku), a to dlatego, że wytwórnie płytowe „zapomniały” o jednym z największych polskich jazzmanów, zaś on sam nie miał środków na jej wydanie własnym sumptem. Trwała niezła passa 72-letniego Wojciecha Karolaka − miał sporo koncertów, m.in. z Jarosławem Śmietaną, z którym nagrał płytę I Love The Blues; Śmietana w 2011 roku obchodził 60. urodziny i 40-lecie pracy artystycznej, które uczcił skomponowaniem Suity wiosennej. Zamieszkały w Kanadzie równolatek Karolaka Adam Makowicz często grał w Polsce; ukazał się tomik pt. Grać pierwszy fortepian, zawierający 16 rozmów z Makowiczem. Janusz Muniak, lat 70, występował głównie w swym klubie „U Muniaka” w Krakowie, pełniąc tam rolę mentora wielu młodych muzyków (jesienią 2012 roku klub obchodzi 20-lecie istnienia!). 70-letni Włodzimierz Nahorny dyskontował powodzenie swych płyt „chopinowskich”, zwłaszcza albumu Chopin Genius Loci z 2010 roku. 68-letni Czesław Bartkowski, od 50 lat na jazzowych estradach, niegdyś polski perkusista numer 1, koncertował w wielu krajach świata jako członek Tria Andrzeja Jagodzińskiego w programach poświęconych ujazzowionej muzyce Chopina. Michał Urbaniak, lat 68, wystąpił jako aktor w filmie fabularnym Piotra Trzaskalskiego Mój rower w jednej z głównych ról (film ukończono w 2012 roku) i wydał swą autobiografię pt. Ja, Urbanator (współautorem jest Andrzej Makowiecki, pisarz, były trębacz łódzkiego zespołu Tiger Rag). Była żona Michała Urszula Dudziak nie pozostała w tyle: opublikowała swoje wspomnienia pt. Wyśpiewam wam wszystko; mimo swych 68 lat nadal tryskała energią i optymizmem. Oboje koncertowali ze swymi zespołami − Urbaniak z amerykańską All Stars, Dudziak z polską Superband.

Duże sukcesy odnotował 70-letni Tomasz Stańko. U progu 2011 roku triumfował w dorocznej ankiecie „Jazz Forum” jako Muzyk Roku 2010, najlepszy trębacz i kompozytor. W styczniu przez 4 dni rezydował w nowojorskim klubie Jazz Standard, po czym wystąpił na Sydney Jazz Festival w Australii. Jego międzynarodowy zespół zagrał na największym w Europie festiwalu "North Sea"; później Stańko występował w Japonii i wielu innych miejscach. Przewodnik po najlepszych płytach jazzowych świata Penguine Jazz Guide wymienił tylko dwie płyty polskie: Astigmatic Krzysztofa Komedy i Leosię Stańki. W „antologii stulecia”, wydanej pod hasłem „Jazz. The Smithsonian Anthology” zamieszczono tylko dwa przykłady z Europy: zespół Hot Club de France i płytę Stańki Suspended Night.

Młodsi, już znani i uznani

Grupa znakomitych muzyków w wieku od 30 do 65 lat decyduje dziś o obliczu jazzu w Polsce. W 2011 roku zaznaczyli swą obecność nowymi ciekawymi płytami bądź udziałem w ambitnych projektach. 

Polscy jazzmani nadal interesowali się muzyką Fryderyka Chopina − po Polsce i Norwegii podróżowała pod wodzą saksofonisty Grzegorza Piotrowskiego grupa muzyków polskich i norweskich (wśród nich gwiazdy Arild Andersen i Jon Christensen) pod hasłem Grieg & Chopin – A Music Bridge Between Norway and Poland; w Pekinie i Singapurze pianista Sławomir Jaskułke zaproponował kuriozalny projekt: Chopin na 5 fortepianów (grali Jaskułke, Katarzyna Borek, Joanna Duda, Paweł Kaczmarczyk i Jan Tomaszewski); ukazała się płyta In The Rhythm Of Chopin Józefa Eliasza i jego Eljazz Big Bandu oraz orkiestry Filharmonii Pomorskiej – pierwszy chyba przykład jazzu wielkoorkiestrowego w nurcie chopinowskim. Na otwarcie polskiej prezydencji w Radzie Europy na pl. Defilad w Warszawie dla ponad 10 tysięcy słuchaczy amerykański gwiazdor trąbki Chris Botti zagrał Preludium c-moll Chopina w aranżacji Vince’a Mendozy.

Saksofonista Piotr Baron, rocznik 1961, po swych wcześniejszych płytach o religijnym przesłaniu, nagrał kolejną, pt. Kaddish – w jazzowej oprawie judaistyczna modlitwa za zmarłych sąsiaduje tu z wątkami chrześcijańskimi, jak listy św. Pawła do Filipian. Próbę przełożenia stałych części mszy katolickiej na język jazzowy podjął wokalista Marcin Wawrzynowicz i jego sekstet na płycie Missa Pacis. Polscy artyści jazzowi uczcili beatyfikację Jana Pawła II − na wiosnę Marek Bałata wystąpił w Zakopanem w programie Santo subito – jazzmani Janowi Pawłowi II, a potem w Toronto w koncercie Totus Tuus. W dzień beatyfikacji 1 maja 2011 roku na placu Zwycięstwa w Warszawie swą kantatę Miłość mi wszystko wyjaśniła wraz z plejadą artystów polskich i zagranicznych (m.in. Richard Galliano i Dave Liebman) przedstawił Joachim Mencel (prapremiera tego monumentalnego utworu odbyła się w Krakowie w 2006 roku). Zespół Voice Factory, założony w 2009 roku we Wrocławiu przez Waldemara Parzyńskiego ze słynnej grupy NOVI, nagrał płytę pt. Fabryka kolęd z wokalistami Markiem Bałatą i Januszem Szromem jako gośćmi. Saksofonista, kompozytor i poeta Michał Kulenty podczas koncertu z okazji 30-lecia uruchomienia klasy saksofonu w warszawskiej Akademii Muzycznej zagrał w duecie z Krzysztofem Herdzinem swój utwór Walczące korzenie, z parafrazą hymnu św. Tomasza z Akwinu Zbliżam się w pokorze na wstępie.

Nie osłabło zainteresowanie twórczością Krzysztofa Komedy, tym bardziej, że w 2011 roku mijała 80. rocznica jego urodzin. Owacją na stojąco przyjęty został na festiwalu "Jazz nad Odrą" we Wrocławiu komedowski koncert Adama Pierończyka z amerykańskim alcistą Gregiem Osbym (w 2010 roku Pierończyk nagrał płytę Komeda – The Innocent Sorcerer). Motywem przewodnim czwartej edycji Letniej Akademii Jazzu w Łodzi była twórczość Komedy: koncerty, spotkania, projekcje oraz wystawy fotografii Marka A. Karewicza i malarstwa Antoniego Studzińskiego (byłego perkusisty legendarnego zespołu Melomani). Plonem Akademii jest płyta Tribute To Komeda z udziałem m.in. kwartetu Andrzeja Olejniczaka i Władysława Sendeckiego. W ramach jubileuszowego festiwalu Warsaw Summer Jazz Days kwartet Dominika Wani i Macieja Obary przedstawił swoje ciekawe interpretacje muzyki Komedy. Polskie Nagrania wydały 3-płytowy album poświęcony nagraniom Komedy na festiwalach Jazz Jamboree w latach 1961–1967. Ale najważniejszymi akcentami komedowskimi były płyta Leszka Możdżera pt. Komeda (która osiągnęła status „platynowej” i w ankiecie „Jazz Forum” – Albumu Roku; on sam otrzymał tytuły Muzyka Roku i najlepszego pianisty) oraz festiwal Berliner Jazz Fest 2011, podczas którego muzykę autora Svantetic prezentowali Możdżer, Pierończyk i Stańko. Był to w ogóle „polski” festiwal, bowiem ok. jednej czwartej programu wypełnili muzycy polscy.

Polscy jazzmani wnieśli swój wkład w obchody Roku Miłosza (2011). Jego wiersze śpiewał Stanisław Soyka, a Aga Zaryan poświęciła poecie oraz trzem bliskim mu poetkom − Annie Świrszczyńskiej, Denise Levertov i Jane Hirshfiel − album pt. Księga olśnień, wydany w prestiżowej wytwórni Blue Note w dwóch wersjach, po polsku i po angielsku, i było to niewątpliwie wydarzenie! Utwory z tej płyty Aga Zaryan prezentowała w USA, w Japonii oraz z okazji polskiej prezydencji w Radzie Europy. W nurcie „jazz i poezja” świetnie odnalazła się Lora Szafran, nagrywając w 2011 roku płytę Sekrety życia według Leonarda Cohena (premiera w 2012). Płyta Struny na ziemi pianisty Włodka Pawlika powstała z inspiracji poezją Jarosława Iwaszkiewicza; w przeszłości taką inspiracją był dla niego Anhelli Juliusza Słowackiego. Do tejże kategorii należy płyta Zjesienniony, na której kontrabasista i kompozytor Jacek Niedziela-Meira przedstawił swą muzykę do wierszy Sergiusza Jesienina, Aleksandra Puszkina, Jerzego Harasymowicza i Kazimierza Przerwy-Tetmajera (dwie poprzednie płyty Niedzieli w tym nurcie to Jazzowe poetycje i Historia roku minionego).

Nowe twarze

Do młodych muzyków już dobrze znanych, ale relatywnie „nowych” należą skrzypek Adam Bałdych (po studiach w Berklee College Of Music nagrał w 2010 roku płytę Magical Theatre), trębacz Maciej Fortuna (płyta Solar Ring nagrana z  Piotrem Lemańczykiem i Frankiem Parkerem z USA), wokalistka Monika Borzym, która nagrała swą pierwszą płytę Girl Talk z tak znanymi Amerykanami, jak Gil Goldstein i Seamus Blake, wreszcie zespoły: obsypany już nagrodami w kraju i za granicą kwartet High Definition (z wyróżniającym się stylistyczną oryginalnością pianistą Piotrem Orzechowskim; pozostali członkowie to Mateusz Śliwa − saksofon, Alan Wykpisz − kontrabas, Patryk Dobosz − perkusja) oraz prawdziwe odkrycie roku 2011 Atom String Quartet (Dawid Lubowicz, Mateusz Smoczyński − skrzypce, Michał Zaborski − altówka, Krzysztof Lenczowski − wiolonczela; w repertuarze utwory własne oraz Komedy, Corei itp.). W 2011 roku nagrali płytę Fade In. Zdaniem Borowskiego, Atom String Quartet jest obok amerykańskiego The Turtle Island Quartet jedynym jazzowym kwartetem smyczkowym na świecie.

Gwiazdy z USA w Polsce

Gdyby spisać wszystkich mistrzów jazzu z Ameryki, jacy w 2011 roku odwiedzili Polskę, zajęłoby to jedną piątą tego tekstu. Ograniczymy się tylko do największych. Na pierwsze miejsce wysuwa się jedyny koncert Sonny’ego Rollinsa na stosunkowo nowym festiwalu wrocławskim Jazztopad. A oto inni wielcy: Geri Allen, Dee Dee Bridgewater, Gary Burton, Uri Caine, Joey Calderazzo, James Carter, Ron Carter, Chick Corea, Randy Crawford, Joey De Francesco, Al Di Meola, Dave Douglas, Kurt Elling, Tom Harrell, Ahmad Jamal, Dave Liebman, Bobby McFerrin, Benny Maupin, Pat Metheny, Marcus Miller, David Murray, Joshua Redman, Dianne Reeves, Joe Sample, Dave Sanborn, Pharoah Sanders, John Scofield, Mike Stern, Gary Thomas, Cecil Taylor, Cassandra Wilson, grupy Charlie Haden Quartet West, Joe Lovano US Five, Manhattan Transfer i Return To Forever. Nieźle!

Krystian Brodacki Jazz,
w: Muzyka polska 2011. Raport roczny, Warszawa 2013

 

 
 
 
powrót

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij