Polacy w alternatywnych rankingach (2015)

Stara Rzeka: Zamknęły się oczy ziemi - Instant Classic (2015)

Różne drobne sukcesy polskiej muzyki alternatywnej za granicą w ostatnich latach zamieniły się w roku 2015 w całe pasmo sukcesów. W rocznym zestawieniu 100 najlepszych płyt prestiżowego brytyjskiego serwisu muzycznego „The Quietus” pojawiły się aż cztery albumy z Polski.

Na 99. miejsce trafiła płyta RSS B0YS HDDN (Mik.Musik), na miejsce 37. album Rabbit Eclipse powracającej po latach formacji Księżyc (Penultimate Press), a na miejscu 23. była płyta duetu WIDT zatytułowana po prostu WIDT (Pointless Geometry). Album Zamknęły się oczy ziemi (Instant Classic) Starej Rzeki, czyli jednoosobowego projektu muzycznego Kuby Ziołka, trafił na miejsce 2. – Kuba Ziołek ma niezwykłą rękę muzycznego mistrza, a „Zamknęły się oczy ziemi” to jego Kaplica Sykstyńska, szerokie stylistycznie i głębokie arcydzieło, którego każdą minutę warto chłonąć – pisał Tristan Bath w recenzji opublikowanej wcześniej w tym serwisie.

To zainteresowanie nie ograniczyło się do jednego tytułu. Amerykański krytyk muzyczny „Los Angeles Times” (poprzednio przez wiele lat w „New Yorkerze") Sasha Frere-Jones na swojej liście najlepszych płyt roku uwzględnił aż trzy albumy z Polski: Vanishing Land Mirta (BDTA), Raphael Rogiński Plays John Coltrane and Langston Hughes. African Mystic Music (Bôłt) gitarzysty Raphaela Rogińskiego, który zmierzył się tym razem z klasykami Johna Coltrane'a, oraz Headache gdańskiego zespołu Trupa Trupa (Blue Tapes & X-Ray Records). – Jedna z najlepszych działających dziś grup rockowych pochodzi z Gdańska – napisał przy okazji ogłaszania tego zestawienia.

Płyta Rogińskiego weszła także do czołówki (16. pozycja) rocznego rankingu układanego głosami kilkudziesięciu krytyków skupionych wokół magazynu „The Wire”. – Większość coverów Coltrane’a zawodzi. Rogińskiemu udaje się oddać fizyczność jego muzyki – tak Brian Morton ocenił płytę polskiego gitarzysty. Pismo regularnie odnotowywało zresztą wydawnictwa z małych polskich wytwórni alternatywnych – ich liczebność i gatunkową elastyczność (Bôłt, wydawca Rogińskiego, publikuje także np. muzykę ze studiów eksperymentalnych).

Wśród możliwych przyczyn tych sukcesów wymieniano też zainteresowanie polskimi festiwalami alternatywnymi i rosnącą frekwencję zagranicznych dziennikarzy nie tylko na Open'erze" czy Off Festivalu, ale też krakowskim Unsoundzie, gdzie grywała większość z wymienianych powyżej polskich artystów. Unsound", mający zagraniczne edycje w Londynie, Toronto i Nowym Jorku, stał się nie tylko miejscem spotkań dla światowych artystów, ale też znaczącą platformą do prezentacji tych krajowych.

Bartek Chaciński
2016-08-09

 
 
 
powrót

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij